czwartek, 9 kwietnia 2009

Automobilne, skondensowane, alternatywne, bla, bla, bla, Moja Prawo Harcerskie.

1. Harcerz sumiennie spełnia swoje obowiązki wynikające z Przyrzeczenia Harcerskiego.
2. Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy.
3. Harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim.
4. Harcerz w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza.
5. Harcerz postępuje po rycersku.
6. Harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać.
7. Harcerz jest karny i posłuszny rodzicom oraz wszystkim swoim przełożonym.
8. Harcerz jest zawsze pogodny.
9. Harcerz jest oszczędny i ofiarny.
10. Harcerz jest czysty w myśli, w mowie i uczynkach; nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych

OTÓŻ NIE!!!!

1. Harcerz STARA SIĘ jak najbardziej spełniać swoje obowiązki wynikające z przyczenia harcerskiego
2. Harcerz STARA SIĘ nie kłamać i być słownym.
3. Harcerz STARA SIĘ być miłym i fajnym i w ogóle to pomagać komu trzeba
4. Harcerz w każdym swoim koledze z drużyny widzi bliźniego a za brata uważa każdego swojego przyjaciela. I STARA SIĘ szanować innych, tych gorszych
5. Harcerz nie jest wandalem i chamem. A przynajmneij SIĘ STARA.
6. Harcerz nie pali, nie struga i nie zrywa żywych i młodych roślin. A przynajmniej STARA SIĘ robić to jak najrzadziej
7. Harcerz nie przeklina swoich przełożonych i nie jedzie im za plecami. A przynajmniej STARA SIĘ spełniać ich polecenia i ich respektować.
8. Harcerz nie ma doła 30 razy dziennie. A przynajmniej STARA SIĘ tego nie pokazywać po sobie i wywoływać w okól siebie sztucznego współczucia.
9. Harcerz STARA SIĘ by pieniądze były czymś co zawsze można stracić i nie powinno się tym bezsensownie szafować.
10. Harcerz STARA SIĘ pić, palić i przeklinać jak najrzadziej i nie powinien nakłaniać do tego innych.


Nie wiem czy to pod wpływem gorzkich refleksji czy bierzących wydarzeń, w każdym razie, postanowiłem zrobić alternatywne prawo harcerskie które uwzględniałoby by dzisiejszą modę i zachowania. Ktokolwiek by to przeczytał i miał do mnie jakieś zastrzeżenia, to niech wie, że to nie tylko dla innych, ale równiez dla siebie to stworzyłem.
Czym jest w ogóle dzisiaj prawo harcerskie??
Zbiorem niepotrzebnych nikomu zasad, które z czasem choć po przysiędze, łamiemy ( szczególny nacisk na MY).
Słowem - prawo harcerskie nie jest dekalogiem harcerza.
Jest pracą dodatkową, która jedynie pomaga nad sobą pracować.
Bo, proszę was, wskażcie mi chociaż jednego harcerza, który co do JEDNEGO punktu wypełnia całe prawo harcerskie...

niedziela, 5 kwietnia 2009

List do Boga

W znoju, we krwi, w brudzie
W melancholii, smutku i brudzie
W krzyku, w samotności i ciszy
Zatrzymany jak na fotograficznej kliszy
Dusza jak miecz zaklęty w kamieniu
Jak mistyczny dar życia, zaklęty w istnieniu
Tajemnice są różne, i jest ich zbyt wiele
Zamkniętych jedna w drugiej, w słabym ludzkim ciele
Pełnym blizn i ran, samych cieni siedlisko
To człowiek, jedyne takie w świecie zjawisko.
Boże coś jeden nad światem panujesz
CO życia budujesz i w łasce rujnujesz
Zejrzyj raz na mnie, i nie tak jak Hioba
Niech mnie nie dotknie na duszy choroba
Bo ja jestem słaby, jak trzcina na wietrze
I zegnę się do ziemi brudnej, by mieć życie lepsze
Szukam Cię nadal i wierzę w to ciągle
Że poszukiwania moje będę mógł odwlec

- Sił mi brakuje, mój Ojcze Jedyny!!
- Więc zawierz we mnie i w swoje czyny!!
- Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił...?
- By Ciebie, mój synu do Raju dopuścić!!
- Nie mogę, nie mogę, muszę pójść do Ciebie!!
Ojcze, któryś zamknięty, w tym przedwiecznym chlebie!
- Zawierz we mnie synu, bo jak ja tu przed Tobą
Przed innymi, jak Ojciec, ukaże się osobą.
Wierz we mnie synu, bo ja jestem obok
Nawet gdy niebo zasnutą aurą burzową

Boże Ty jesteś, i ja to wciąż czuję
I siebie całego Tobie ofiaruję
Z grzechami moimi i ze słabościami
Z każdym prawym i wszystkimi łgarzami
Ja wierzę w Twego Syna, i jak "amen" w pacierzu
Krzyczę w głos na świat cały : TOBIE UFAM, JEZU"!!!

czwartek, 2 kwietnia 2009

Koniec.Ende.Fin.The End.Koniec.Finito.End.Koniec.

Nie wiem czy będziesz czytała tego posta.
Nie mam zielonego pojęcia, czy rozumiesz co ja powiedziałem.
Nie chciałem żeby to zabrzmiało tak, jak zabrzmiało.
Nigdy w życiu nie chciałem z Tobą stracić kontaktu.
A jak na razie właśnie na to się zanosi.
Milczenie jest lepsze od mowy, bo nie tracimy wtedy osób dla nas najważniejszych.
Nie wytrzymam dłużej tego stanu jaki teraz jest.
Nie ma szarości.
Jest albo "tak", albo "nie".
"Przyjaciel" to też za duże słowo.
Ale w końcu Ty się do ludzi przywiązujesz.
Mam nadzieję że to minie, i znowu będę mógł pisać z Tobą o największych pierdach...
I znowu będę Twoim Przyjacielem.
Nawet jeżeli TYLKO nim.
Wiesz że to o Tobie piszę.
A kto nie musi, ten o tym nie będzie wiedział.
"Albo robisz coś, albo nic(...)"
:*

niedziela, 29 marca 2009

Tańczący wojownicy

I huk się w powietrze uniósł!
I ptaki zerwały do lotu!
Ziemia się trzęsie!
Wody z brzegów występują
I krzyki przeraźliwe!
Bardziej do wilczego warczenia podobne!
Drzewa do ziarna skulone!
Skały w piasek się przeistoczyły!
Wieże jak zapałki się łamią!
Lwy jak kotki, do jam uciekają!
Szarpie się wiatr i nagle milknie!
I słońce za chmury się chowa!
Ognień pod niebo bucha!
To tańczący wojownicy!
Krew z mieczy na ziemię im spływa!
Tarcze ogromny trzask wydające
Włosy od potu pozlepiane
Z ran, nienawiść wypływa
Wycie głośniejsze od huraganu
Wtem jeden pada
Serce mu bić przestaje
Oczy się zamykają
Tym razem - na zawsze
Lecz czy nie zauważyli
Czy dla nich to normalne
Oni tańca nie przerywają
I dla niego teraz tańczą!
Wtem już drugi, wyczerpany
Krzyknął, po raz ostatni
I na ziemię padł, krwią bryzgając na wszystkie strony
Szał pozostałych!
Pioruny, gromy i błyskawice!
Jazgot, wrzask, okrutny hałas!
Twarze ich w pocie, z grymasem koszmarnym!
Z piersią pocharataną, z ustami rozdziawionymi!
Na wojnę idą!
W kolczugach, w zbrojach, w pancerzach ze stali!
Dwóch jeszcze padło, bez życia, bez tchnienia
Lecz słabi do walki nie pójdą!
Kaleki - na śmierć, starcom - nóż w pierś!
Płatnerz - ważniejszy od króla!
Nienawiść, strach, litości brak
To tańczący wojownicy!
Ile u Ciebie zyć, Sparto...
Z uczuć wszelakich armię obdarto
Dzieci Twoje na polu tu legły
A matka czeka w domu odległym
Już czas, do nieba bohaterzy pójdą
Tchórze za to, z życiem ujdą
I chwała im będzie, bo z ich ust historię
Usłyszą ludzie i wpadną w euforię!
Bo Sparta - królowa, mężów fabryka
Półbogów nowych pod usta podtyka
Żołnierze bez serca, krzykacze dzicy...





Czy to właśnie tańczący wojownicy...??

piątek, 27 marca 2009

Ballada o Samobójcy

Kula przebiła moje serce
Lecz zdziwiła się wielce
Bo trafiła w puste miejsce
Wypalone
Zniszczone
Splądrowane
Pustką załatane
Nawet sie nie spociłem
Nawet nie wykrwawiłem
Wstałem
Spodnie otrzepałem
Na ranę spojrzałem
Głowe podniosłem
Ręce wzniosłem
Modlić się począłem
Światem zachwycony
W duszy uniesiony
Lecz gdy modlić się przestałem
W okół się rozejrzałem
Wtem sobie uświadomiłem
Że się nigdzie nie ruszyłem
Czyli?? Bóg mnie uratował?
Nowe życie mi darował??
Więc pistolet odrzuciłem
DŁugo się zastanowiłem
Nad sobą, Myślą i nad ciałem
By wiedzieć co ja stracić chciałem
Gdy się świat w okół nas wali
Gdy nawet miłość nas nie scali
Gdy śmierć podobna jest do fali
Gdy jest z życiem na równej szali
Trzeba siłę mieć by walczyć
Życie nas nie będzie niańczyć
Jeśli pragniesz wciąż pomocy...
Mów do Boga... Da Ci swojej mocy.

wtorek, 24 marca 2009

Dwie chwilki i wierszyk dla Paulinki ;)

Pół litra kremu za koszulkę wlane
Wszystkie obozy z Tobą spędzane
Kilka beczek z solą zjedzone
Mnóstwo historii razem zmyślone
Kilka marzeń razem wymarzone
Wspólnych tematów kopy odkurzone
Złe i te dobre chwile przeżyte
Wspólne chwile w paczce przeżyte
To co wszystko razem spędzone
To chwile piękne - choć nie wrócą one
To spotęgują się jak na polu manioku
Skwituję - bardzo Cie lubię Krecioku :)

wtorek, 17 marca 2009

Oda do Ady :P

Ado!! Twe oczy jak Lays'y o poranku
Ręce niczym wieże Orthanku
Uszy jak żagle w łodziach na śledzie
A włosy.... coś tam z nich jeszcze będzie
Nogi tak piekne że jak u sło...... sarenki
I błyszczy się gdzieniegdzie uśmiech cienki
Ubóstwiam ja Ciebie i wiersz ten o Tobie
Bo się rozradowałem w Twojej osobie ;P

PS.
Jakkolwiek byś mnie nazwała chamem
Wiersz ten po prostu wielkim jest żartem
I to napiszę, bo w myslach się gubię
Takie prostackie : meeega Cię lubie ;)
Więc proszę nie bądź mi za to smutną
BO jak potrzeba, cenzorzy fragment utną
Dlatego teraz koniec rymowania
I już Ci życzę miłego czytania
Chociaż to koniec, wiersze mogę pisać
Dla Ciebie, jeśli zechcesz je przeczytać
Mam nadzieje taką, żebyś się nie obraziła
Bo zawsze chętnie z Tobą gadam, Moja Miła :P
Mam nadzieję że z tego się będziesz lała
Ryczała z radości, ze śmiechu płakała
Jest jedna rzecz o któej wciąż marzę...
A jest nią : by usłyszeć Twoje komentarze :)